Orajtkitchen

poniedziałek, 24 listopada 2014

rozgrzewające pieczone warzywa z sadzonym jajkiem

Uwaga, ten post został napisany dwa dni temu, kiedy to szarość miała jeszcze w objęciach świat, mój świat za oknem na pewno.

Nie zmienia to faktu, że warzywa są zawsze zdrowe, nie można ich przedawkować (tak myślę, ale może jeszcze po prostu mi się to nie zdarzyło) . Także ten tego, czy słońce czy chmura warzyw fura...

Świat otulony chłodem, wiatrem i stalowymi chmurami od kilkunastu dni, które jakby nie miały ani początku ani końca.

Chmury stały się codzienną, niezmienna dekoracją.
Takie pogodowe kreacje powodują, że odczuwam  chłód swojego organizmu.
Jest kilka sposobów na ogrzanie i utrzymanie wewnętrznego ciepła, które jest szalenie ważne dla zachowania zdrowego ducha i ciała.
Do jednych z nich dodajmy bardzo proste danie, pieczone warzywa z ziołami, a jego dodatkowym elementem niechaj będzie sadzone jajko.
Żółtko rozlewające się po gorących warzywach nadaje im  naprawdę boskiego charakteru. Uwielbiam patrzeć jak kremowe żółtko zalewa kolejne pokłady ziemniaków i marchewki. Jeszcze większy entuzjazm ogarnia mnie kiedy całość zalewa moje podniebienie.
Ten przepis sprawdzi się doskonale jako późny obiad lub wczesna kolacja.
Zestaw warzyw idealny dla jednej wygłodniałej persony lub dwóch troszkę mniej.

warzywa
  • 3 ziemniaki
  • 2 marchewki
  • 1 czerwona papryka
  • 1 mała szalotka
  • zioła prowansalskie
  • gałązka świeżego rozmarynu
  • oliwa z oliwek z np. chilli i czosnkiem
  • ząbek czosnku
  • sól 
  • pieprz

dodatkowo
  • dwa jajka
  • 1/2 łyżeczki masła
  • listki oregano lub natka pietruszki do posypania
Marchewkę oraz ziemniaki obrać i umyć. Marchewkę pokroić w słupki, a ziemniaki w półksiężyce. Paprykę umyć, przekroić na cztery części, usunąć pestki. Cebulę obrać i pokroić z półksiężyce. Warzywa poza cebulą ułożyć w naczyniu do zapiekania np. w ceramicznej formie do pieczenia tarty, skropić hojnie oliwą, posypać ziołami, solą oraz  pieprzem, wymieszać dokładnie. Na wierzchu położyć gałązkę rozmarynu oraz rozgnieciony ząbek czosnku. Piec w 200 stopniach przez około 40 minut mieszając od czasu do czasu. 20 minut przed końcem pieczenia dodać piórka cebuli Na koniec najlepiej sprawdzić czy warzywa są już miękkie nabijając na widelec ziemniaka.

Na nieprzywierającej patelni roztopić masło, wbić jajka. Żółtka posypać solą. Smażyć do momentu aż białka całkowicie się zetną, a brzegi będą lekko przypieczone, pysznie chrupiące.
Jajka ułożyć na gorących warzywach, posypać świeżym oregano lub natką pietruszki.


















piątek, 7 listopada 2014

grzeszne placki z szarą renetą i cydrem

Jak się okazuje wszyscy przepadają za prostotą również na talerzu. 
Natchniona uśmiechającymi się jabłkami, które chciały skończyć swój żywot oraz niecierpliwie wyczekującą swojego dania śmietaną kremówką ukręciłam placki. Niedopity cydr jakby na potwierdzenie podjętej decyzji mrugnął okiem, że też chętnie wpadnie do ciasta.
To jest prosty przepis z produktów łatwo dostępnych. 
Jabłka można pokroić w plastry lub naprawdę duże kawałki, obtoczyć w cieście i smażyć na rozgrzanym oleju. 
Przetestujcie koniecznie.

placki
  • 250 g maki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 2 jajka
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 1/2 szklanki śmietany kremówki 30 %
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1/2 szklanki dobrego cydru
  • mleko/opcjonalnie
  • 3  duże jabłka szara reneta
  • olej rzepakowy

dodatkowo
  • cukier puder
  • cynamon/opcjonalnie

Jabłka umyć, obrać, przekroić na ćwiartki, usunąć gniazda nasienne, pokroić na kawałki.
Mąkę wsypać do wysokiej miski, dodać łyżkę mąki ziemniaczanej, cukier oraz sól.Wymieszać. Dodać jajka, śmietanę oraz wanilię. Dokładnie połączyć z suchymi składnikami. Na koniec wlać cydr i  ponownie wymieszać. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. W przypadku jeśli będzie zbyt gęste można dolać więcej śmietany lub mleka.
Dodać pokrojone jabłka, dokładnie połączyć z ciastem.
Ciasto odstawić na 30 minut.
Na nieprzywierającej patelni rozgrzać sporą ilość oleju. Im więcej oleju wlejemy tym mniej oleju chłonąć będą placki. Ciasto układać na tłuszczu dużą drewniana łyżką, smażyć z dwóch stron na złoto- brązowy kolor. Po zdjęciu z patelni każdy placek odłożyć na chwilę na papierowy ręcznik.
W trakcie pieczenia należy uzupełniać ilość oleju na patelni.
Podawać bardzo ciepłe oprószone dużą porcją cukru pudru.
Można dodatkowo posypać szczyptą cynamonu.
Idealnie smakują z czarna gorzką herbatą.









czwartek, 30 października 2014

wyborna pasta z białej fasoli cannellini

Wracając z cudownie energetyzujących porannych zajęć jogi, klasycznie już naszła mnie ochota na coś naprawdę zdrowego i pożywnego. Na coś co da energie i ciepło mojemu ciału na cały dzień, na coś co nie obciąży mojego żołądka, ani nie spowoduje, że po chwili moje kiszki marsza grać będą. Dodatkowo coś, co mnie wzmocni również wewnętrznie. W drodze powrotnej mijam kilka sklepów, w których można zrobić sensowne zakupy. Tak też zrobiłam, udałam się na małe polowanie z koszykiem.
W głowie szukałam pomysłów i inspiracji i przypomniał mi się jeden szczegół z przepisu na Jadłonomii, a mianowicie duszona czerwona cebula z octem balsamicznym.
Przemierzając kolejne sklepowe alejki dziarsko zapełniłam koszyk nie mogąc doczekać się działań w garach i mikserach.
Padło na pastę. Pastę z fasoli cannellini. Niektórym owa pasta przypomina smakiem pasztet lub wegański smalczyk i faktycznie coś w tym porównaniu jest. Polecam do tego raczej ciemne, wilgotne pieczywo.


pasta

  • 1 puszka białej fasoli cannellini
  • 8 zielonych oliwek
  • 6 suszonych pomidorów w zalewie (mogą być również takie z kaparami polecam wtedy dorzucić kilka kaparów)
  • 1 łyżeczka oleju (zalewy) z suszonych pomidorów
  • 1 mała czerwona cebula
  • 1 łyżeczka octu balsamicznego
  • 4 łyżki stołowe oleju z awokado
  • 1/3 małego pęczka natki pietruszki
  • pieprz
  • sól opcjonalnie
Cebulę obrać. W małym rondlu z grubym dnem rozgrzać olej z awokado, wrzucić posiekaną cebule, zeszklić. Dodać łyżeczkę octu balsamicznego i dusić na małym ogniu kolejne 3- 4 minuty.
Fasolę, oliwki, pomidory, pietruszkę oraz pieprz i oliwę z pomidorów przełożyć do blendera, najlepiej korzystać z blendera ręcznego z dodatkowym dużym pojemnikiem miksującym. Całość zmiksować, dodać przeduszoną cebulkę i zmiksować dokładnie  raz jeszcze. Pastę koniecznie należy spróbować i jeśli nasze kubki smakowe tego wymagają można doprawić solą. Przełożyć do szklanego słoiczka.
Kromki chleba smarować grubą warstwą pasty, posypać listkami świeżej pietruszki oraz grubo zmielonym pieprzem.









wtorek, 28 października 2014

kluski dyniowo - ziemniaczane


Mają naprawdę piękny kolor, są delikatnie słodkie, a każdy z nich ma inny kształt.
Swój kolor oraz swoją słodycz zawdzięczają dyni. Kształty zdobywają dzięki łyżeczce do herbaty.
Wyborne z suszonymi grzybami, serową posypka i delikatnymi listkami oregano.
Powstały tak trochę z przypadku ponieważ ciasto nijak nie przypominało klasycznych kopytek.

  • 1/2 kg ziemniaków
  • 1/2 kg upieczonej dyni (waga bez skóry)
  • mąka  pszenna
  • mąka ziemniaczana 
  • sól
  • łyżka oliwy

sos grzybowy

  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 4 łyżki wody
  • dwie duże garści suszonych grzybów
  • 2 listki laurowe
  • 2 ziarenka ziela angielskiego
  • szczypta suszonego tymianku
  • kawałeczek suszonej papryczki chilli
  • 2 łyżki białego wytrawnego wina
  • sól pieprz do smaku

dodatkowo
  • dwie garści rukoli
  • ser  dziugas/ parmezan
  • świeże listki oregano
  • kiszona kapusta

Sos : Grzyby namoczyć w szklance letniej wody (ok 30 minut). Wodę z namoczonych grzybów odstawiamy na później aby wlać ją do sosu. Cebulę obrać, pokroić na cienkie okręgi, te przekroić na pół, czosnek posiekać. W rondlu podgrzać oliwę, wrzucić cebulę, zeszklić, dodać posiekany czosnek. Grzyby odsączyć z wody (jeśli mamy duże kawałki grzybów można pokroić na mniejsze), wrzucić do rondla, zalać wodą, dodać przyprawy, dolać wino. Dusić na małym ogniu pod przykryciem przez 30-40 minut. W trakcie duszenia dolać wodę z grzybów.
Kluski:  Ziemniaki obrać, umyć, ugotować w osolonej wodzie, wystudzić, rozgnieść. Dynię piec w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 40 minut ( do miękkości), wystudzić, obrać i pokroić na kawałki. W dużej (lub nawet bardzo dużej) misce połączyć ziemniaki z dynia za pomocą ręcznego blendera.
Masę podzielić na 4 równe części, jedną wyjąć, w jej miejsce nasypać do połowy wysokości mąkę pszenną, druga połowę zapełnić mąką ziemniaczaną. Wszystko razem wymieszać. W przypadku gdyby ciasto było zbyt rzadkie należy dosypać więcej mąki, proporcjonalnie i pszennej i ziemniaczanej,
Gotować w osolonej wodzie kładąc masę łyżeczką do herbaty na gotującą się wodę. Po wypłynięciu gotować jeszcze chwilę .
Kluski układać na umytej i wysuszonej rukoli, polać sosem, posypać serem oraz listkami oregano.
Idealne popołudniem, zaraz po jesiennym leśnym spacerze.
Podawać w towarzystwie dobrej kiszonej kapusty.





czwartek, 16 października 2014

ryż jaśminowy na mleku kokosowym z wanilia i pieczonym jabłkiem


Bez długiego wstępu.
Ryż jaśminowy, gdyż moje podniebienie mówi mi, że jest to gatunek szlachetny ( ze swojej strony dodam, że naprawdę warto wybrać dobry ryż jaśminowy).
Pieczone jabłko z dodatkiem aromatycznego cynamonu i nawilżającego masła, gdyż mamy jesień i nadwyżkę tego owocu w kraju.
Rodzynki to taki element egzotyczny.
Mleko kokosowe to również element egzotyczny, aczkolwiek bez mleka kokosowego to danie nie miałoby zupełnie sensu.
Wyjątkowo sycący. Sprawdza się jako super śniadanie i wcale nie przypomina ryżowej brei na mleku, tej pamiętnej z przedszkola.


ryż

  • 1/2 szklanki dobrego ryżu jaśminowego
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • szczypta soli morskiej
  • 3 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 1 laska wanilii
  • 1/2 szklanki wody

jabłka

  • 4 nieduże, słodkie jabłka
  • 1 łyżka masła
  • 1/2 płaskiej łyżeczki cynamonu
  • garść małych rodzynek
dodatkowo
  • garść świeżych lub mrożonych malin



Ryż wypłukać. Laskę wanilii przepołowić wzdłuż, łyżeczką lub nożem do smarowania wyskrobać ziarenka. Mleko kokosowe zagotować wraz z wodą w rondlu z wanilią, ziarenkami wanilii, solą oraz cukrem.
Do gotującego się mleka wrzucić ryż, pomieszać. Gotować ok 15-20 minut (do momentu wchłonięcia przez ryż prawie całego mleka) na bardzo małym ogniu, pod przykryciem, od czasu do czasu mieszając. W razie potrzeby można w trakcie gotowania dolać odrobinę wody.
Rodzynki namoczyć w ciepłej wodzie przez ok. 20 minut.
Jabłka umyć, ściąć górne części zostawiając kapelusik z ogonkiem oraz doły, tak aby jabłka się nie przewracały, wydrążyć gniazda nasienne. Masło utrzeć z cynamonem. Wypełnić środki jabłek masłem, zasypać rodzynkami, przykryć odcięta częścią z ogonkiem. Każde jabłko ułożyć na połówce kromki czerstwego chleba ( taki pieczony chleb z masłem cynamonowym i sokiem z jabłek jest ubocznym pysznym elementem całego dania, który polecam zjeść jeszcze ciepły, wyjęty prosto z piekarnika). Piec w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 25 minut.
Ryż ułożyć na talerzykach, na wierzch położyć gorące pieczone jabłko.
Dodatkowo można podsypać świeżymi lub mrożonymi malinami.
Idealne na chłodne poranki i chłodne wieczory.






poniedziałek, 6 października 2014

masło migdałowe

Jeśli pałasz miłością do masła orzechowego to tak,  to jest przepis idealny dla Ciebie. 
To jest taki super dodatek, choć bywa także, że gra pierwsze skrzypce. Chełpliwie wyjadane w najciaśniejszych domowych zakamarkach, tak po prostu, łyżką ze słoika.
Ja stosunkowo niedawno odkryłam swoja miłość do masła orzechowego, ale jestem bardzo zadowolona z tej przyjaźni. Na razie nie grzebię w słoiku łyżką za często, za to masło orzechowe chętnie upycham gdzie tylko mogę. Polecam do owsianek, jako pastę do ciasta drożdżowego ( również tego z owocami), do koktajli, naleśników, kanapek, ciepłych porannych tostów (mniam!) można też po prostu posmarować nim plastry banana i wcinać jako pyszny deser. Rozwiązań na zastosowanie  masła orzechowego jest jak widać całkiem dużo, pocieszające jest jednak to, że nie wszystkie zostały jeszcze odkryte.

masło migdałowe

  • 200 g migdałów ze skórką
  • 2 łyżki oleju np. rzepakowego
  • szczypta soli morskiej
  • łyżeczka miodu pomarańczowego

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Migdały wysypać na blachę, a temperaturę od razu zmniejszyć do 150 stopni. Orzechy prażyć w piekarniku przez około 5 minut (można w trakcie przemieszać). Prażyć do momentu aż poczujemy przyjemy słodki zapach ciepłych orzechów (należy uważać aby migdały się nie przypaliły).
Migdały wystudzić, wrzucić do blendera (najlepiej korzystać z ręcznego blendera z dodatkowym małym pojemnikiem miksującym).
Z uwagi na dbałość o sprzęt miksujący, należy przerywać blendowanie tak aby nasze urządzenie miało szansę odpocząć. Całkowity czas miksowania migdałów do uzyskania gładkiej pasty wraz z przerwami  to ok 15-20 minut (należy poznać możliwości swojego blendera).
Początkowo przy miksowaniu powstanie nam pyłek następnie coś w rodzaju migdałowego piasku. Miksować do momentu osiągnięcia tłustej pasty. Mniej więcej w połowie miksowania należy dodać olej, sól oraz miód.
Masło przełożyć do czystego słoiczka.
Nie nadużywać i dzielić się hojnie z najbliższymi.








poniedziałek, 29 września 2014

pasta z awokado, kolendrą i pieprzem

Rzadko, bo rzadko, ale czasami uda mi się upolować dojrzałe awokado.
Dziś takie udane polowanie miało miejsce.
Szybka i bardzo zdrowa  pasta, która naprawdę zachwyca swoim soczyście zielonym kolorem.

pasta


  • 1  duże awokado
  • duża garść świeżej kolendry
  • 2 łyżeczki oleju z awokado
  • pieprz 
  • sól


dodatkowo


  • 4 kromki chleba najlepiej razowego 
  • 80 g bryndzy
  • prażone orzeszki ziemne posiekane w kosteczkę/ opcjonalnie
  • kilka kropel cytryny


Awokado przekroić na pół, wyjąć pestkę, łyżką wygarnąć miąższ ze skórki (awokado można również śmiało obrać nożem). Pokroić w nieduże kawałki, wrzucić do blendera, dodać kolendrę, olej z awokado, pieprz oraz sól do smaku. Wszystko zmiksować na zieloną pastę.
Chleb pokroić, posmarować serem, następnie posmarować dużą ilością pasty awokado. Pastę można skropić delikatnie cytryną i posypać uprażonymi orzeszkami ziemnymi.

Spożywać z twarzą wystawiona do słońca.