Orajtkitchen

poniedziałek, 24 listopada 2014

rozgrzewające pieczone warzywa z sadzonym jajkiem

Uwaga, ten post został napisany dwa dni temu, kiedy to szarość miała jeszcze w objęciach świat, mój świat za oknem na pewno.

Nie zmienia to faktu, że warzywa są zawsze zdrowe, nie można ich przedawkować (tak myślę, ale może jeszcze po prostu mi się to nie zdarzyło) . Także ten tego, czy słońce czy chmura warzyw fura...

Świat otulony chłodem, wiatrem i stalowymi chmurami od kilkunastu dni, które jakby nie miały ani początku ani końca.

Chmury stały się codzienną, niezmienna dekoracją.
Takie pogodowe kreacje powodują, że odczuwam  chłód swojego organizmu.
Jest kilka sposobów na ogrzanie i utrzymanie wewnętrznego ciepła, które jest szalenie ważne dla zachowania zdrowego ducha i ciała.
Do jednych z nich dodajmy bardzo proste danie, pieczone warzywa z ziołami, a jego dodatkowym elementem niechaj będzie sadzone jajko.
Żółtko rozlewające się po gorących warzywach nadaje im  naprawdę boskiego charakteru. Uwielbiam patrzeć jak kremowe żółtko zalewa kolejne pokłady ziemniaków i marchewki. Jeszcze większy entuzjazm ogarnia mnie kiedy całość zalewa moje podniebienie.
Ten przepis sprawdzi się doskonale jako późny obiad lub wczesna kolacja.
Zestaw warzyw idealny dla jednej wygłodniałej persony lub dwóch troszkę mniej.

warzywa
  • 3 ziemniaki
  • 2 marchewki
  • 1 czerwona papryka
  • 1 mała szalotka
  • zioła prowansalskie
  • gałązka świeżego rozmarynu
  • oliwa z oliwek z np. chilli i czosnkiem
  • ząbek czosnku
  • sól 
  • pieprz

dodatkowo
  • dwa jajka
  • 1/2 łyżeczki masła
  • listki oregano lub natka pietruszki do posypania
Marchewkę oraz ziemniaki obrać i umyć. Marchewkę pokroić w słupki, a ziemniaki w półksiężyce. Paprykę umyć, przekroić na cztery części, usunąć pestki. Cebulę obrać i pokroić z półksiężyce. Warzywa poza cebulą ułożyć w naczyniu do zapiekania np. w ceramicznej formie do pieczenia tarty, skropić hojnie oliwą, posypać ziołami, solą oraz  pieprzem, wymieszać dokładnie. Na wierzchu położyć gałązkę rozmarynu oraz rozgnieciony ząbek czosnku. Piec w 200 stopniach przez około 40 minut mieszając od czasu do czasu. 20 minut przed końcem pieczenia dodać piórka cebuli Na koniec najlepiej sprawdzić czy warzywa są już miękkie nabijając na widelec ziemniaka.

Na nieprzywierającej patelni roztopić masło, wbić jajka. Żółtka posypać solą. Smażyć do momentu aż białka całkowicie się zetną, a brzegi będą lekko przypieczone, pysznie chrupiące.
Jajka ułożyć na gorących warzywach, posypać świeżym oregano lub natką pietruszki.


















piątek, 7 listopada 2014

grzeszne placki z szarą renetą i cydrem

Jak się okazuje wszyscy przepadają za prostotą również na talerzu. 
Natchniona uśmiechającymi się jabłkami, które chciały skończyć swój żywot oraz niecierpliwie wyczekującą swojego dania śmietaną kremówką ukręciłam placki. Niedopity cydr jakby na potwierdzenie podjętej decyzji mrugnął okiem, że też chętnie wpadnie do ciasta.
To jest prosty przepis z produktów łatwo dostępnych. 
Jabłka można pokroić w plastry lub naprawdę duże kawałki, obtoczyć w cieście i smażyć na rozgrzanym oleju. 
Przetestujcie koniecznie.

placki
  • 250 g maki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 2 jajka
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 1/2 szklanki śmietany kremówki 30 %
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1/2 szklanki dobrego cydru
  • mleko/opcjonalnie
  • 3  duże jabłka szara reneta
  • olej rzepakowy

dodatkowo
  • cukier puder
  • cynamon/opcjonalnie

Jabłka umyć, obrać, przekroić na ćwiartki, usunąć gniazda nasienne, pokroić na kawałki.
Mąkę wsypać do wysokiej miski, dodać łyżkę mąki ziemniaczanej, cukier oraz sól.Wymieszać. Dodać jajka, śmietanę oraz wanilię. Dokładnie połączyć z suchymi składnikami. Na koniec wlać cydr i  ponownie wymieszać. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. W przypadku jeśli będzie zbyt gęste można dolać więcej śmietany lub mleka.
Dodać pokrojone jabłka, dokładnie połączyć z ciastem.
Ciasto odstawić na 30 minut.
Na nieprzywierającej patelni rozgrzać sporą ilość oleju. Im więcej oleju wlejemy tym mniej oleju chłonąć będą placki. Ciasto układać na tłuszczu dużą drewniana łyżką, smażyć z dwóch stron na złoto- brązowy kolor. Po zdjęciu z patelni każdy placek odłożyć na chwilę na papierowy ręcznik.
W trakcie pieczenia należy uzupełniać ilość oleju na patelni.
Podawać bardzo ciepłe oprószone dużą porcją cukru pudru.
Można dodatkowo posypać szczyptą cynamonu.
Idealnie smakują z czarna gorzką herbatą.









czwartek, 30 października 2014

wyborna pasta z białej fasoli cannellini

Wracając z cudownie energetyzujących porannych zajęć jogi, klasycznie już naszła mnie ochota na coś naprawdę zdrowego i pożywnego. Na coś co da energie i ciepło mojemu ciału na cały dzień, na coś co nie obciąży mojego żołądka, ani nie spowoduje, że po chwili moje kiszki marsza grać będą. Dodatkowo coś, co mnie wzmocni również wewnętrznie. W drodze powrotnej mijam kilka sklepów, w których można zrobić sensowne zakupy. Tak też zrobiłam, udałam się na małe polowanie z koszykiem.
W głowie szukałam pomysłów i inspiracji i przypomniał mi się jeden szczegół z przepisu na Jadłonomii, a mianowicie duszona czerwona cebula z octem balsamicznym.
Przemierzając kolejne sklepowe alejki dziarsko zapełniłam koszyk nie mogąc doczekać się działań w garach i mikserach.
Padło na pastę. Pastę z fasoli cannellini. Niektórym owa pasta przypomina smakiem pasztet lub wegański smalczyk i faktycznie coś w tym porównaniu jest. Polecam do tego raczej ciemne, wilgotne pieczywo.


pasta

  • 1 puszka białej fasoli cannellini
  • 8 zielonych oliwek
  • 6 suszonych pomidorów w zalewie (mogą być również takie z kaparami polecam wtedy dorzucić kilka kaparów)
  • 1 łyżeczka oleju (zalewy) z suszonych pomidorów
  • 1 mała czerwona cebula
  • 1 łyżeczka octu balsamicznego
  • 4 łyżki stołowe oleju z awokado
  • 1/3 małego pęczka natki pietruszki
  • pieprz
  • sól opcjonalnie
Cebulę obrać. W małym rondlu z grubym dnem rozgrzać olej z awokado, wrzucić posiekaną cebule, zeszklić. Dodać łyżeczkę octu balsamicznego i dusić na małym ogniu kolejne 3- 4 minuty.
Fasolę, oliwki, pomidory, pietruszkę oraz pieprz i oliwę z pomidorów przełożyć do blendera, najlepiej korzystać z blendera ręcznego z dodatkowym dużym pojemnikiem miksującym. Całość zmiksować, dodać przeduszoną cebulkę i zmiksować dokładnie  raz jeszcze. Pastę koniecznie należy spróbować i jeśli nasze kubki smakowe tego wymagają można doprawić solą. Przełożyć do szklanego słoiczka.
Kromki chleba smarować grubą warstwą pasty, posypać listkami świeżej pietruszki oraz grubo zmielonym pieprzem.









wtorek, 28 października 2014

kluski dyniowo - ziemniaczane


Mają naprawdę piękny kolor, są delikatnie słodkie, a każdy z nich ma inny kształt.
Swój kolor oraz swoją słodycz zawdzięczają dyni. Kształty zdobywają dzięki łyżeczce do herbaty.
Wyborne z suszonymi grzybami, serową posypka i delikatnymi listkami oregano.
Powstały tak trochę z przypadku ponieważ ciasto nijak nie przypominało klasycznych kopytek.

  • 1/2 kg ziemniaków
  • 1/2 kg upieczonej dyni (waga bez skóry)
  • mąka  pszenna
  • mąka ziemniaczana 
  • sól
  • łyżka oliwy

sos grzybowy

  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 4 łyżki wody
  • dwie duże garści suszonych grzybów
  • 2 listki laurowe
  • 2 ziarenka ziela angielskiego
  • szczypta suszonego tymianku
  • kawałeczek suszonej papryczki chilli
  • 2 łyżki białego wytrawnego wina
  • sól pieprz do smaku

dodatkowo
  • dwie garści rukoli
  • ser  dziugas/ parmezan
  • świeże listki oregano
  • kiszona kapusta

Sos : Grzyby namoczyć w szklance letniej wody (ok 30 minut). Wodę z namoczonych grzybów odstawiamy na później aby wlać ją do sosu. Cebulę obrać, pokroić na cienkie okręgi, te przekroić na pół, czosnek posiekać. W rondlu podgrzać oliwę, wrzucić cebulę, zeszklić, dodać posiekany czosnek. Grzyby odsączyć z wody (jeśli mamy duże kawałki grzybów można pokroić na mniejsze), wrzucić do rondla, zalać wodą, dodać przyprawy, dolać wino. Dusić na małym ogniu pod przykryciem przez 30-40 minut. W trakcie duszenia dolać wodę z grzybów.
Kluski:  Ziemniaki obrać, umyć, ugotować w osolonej wodzie, wystudzić, rozgnieść. Dynię piec w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 40 minut ( do miękkości), wystudzić, obrać i pokroić na kawałki. W dużej (lub nawet bardzo dużej) misce połączyć ziemniaki z dynia za pomocą ręcznego blendera.
Masę podzielić na 4 równe części, jedną wyjąć, w jej miejsce nasypać do połowy wysokości mąkę pszenną, druga połowę zapełnić mąką ziemniaczaną. Wszystko razem wymieszać. W przypadku gdyby ciasto było zbyt rzadkie należy dosypać więcej mąki, proporcjonalnie i pszennej i ziemniaczanej,
Gotować w osolonej wodzie kładąc masę łyżeczką do herbaty na gotującą się wodę. Po wypłynięciu gotować jeszcze chwilę .
Kluski układać na umytej i wysuszonej rukoli, polać sosem, posypać serem oraz listkami oregano.
Idealne popołudniem, zaraz po jesiennym leśnym spacerze.
Podawać w towarzystwie dobrej kiszonej kapusty.





czwartek, 16 października 2014

ryż jaśminowy na mleku kokosowym z wanilia i pieczonym jabłkiem


Bez długiego wstępu.
Ryż jaśminowy, gdyż moje podniebienie mówi mi, że jest to gatunek szlachetny ( ze swojej strony dodam, że naprawdę warto wybrać dobry ryż jaśminowy).
Pieczone jabłko z dodatkiem aromatycznego cynamonu i nawilżającego masła, gdyż mamy jesień i nadwyżkę tego owocu w kraju.
Rodzynki to taki element egzotyczny.
Mleko kokosowe to również element egzotyczny, aczkolwiek bez mleka kokosowego to danie nie miałoby zupełnie sensu.
Wyjątkowo sycący. Sprawdza się jako super śniadanie i wcale nie przypomina ryżowej brei na mleku, tej pamiętnej z przedszkola.


ryż

  • 1/2 szklanki dobrego ryżu jaśminowego
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • szczypta soli morskiej
  • 3 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 1 laska wanilii
  • 1/2 szklanki wody

jabłka

  • 4 nieduże, słodkie jabłka
  • 1 łyżka masła
  • 1/2 płaskiej łyżeczki cynamonu
  • garść małych rodzynek
dodatkowo
  • garść świeżych lub mrożonych malin



Ryż wypłukać. Laskę wanilii przepołowić wzdłuż, łyżeczką lub nożem do smarowania wyskrobać ziarenka. Mleko kokosowe zagotować wraz z wodą w rondlu z wanilią, ziarenkami wanilii, solą oraz cukrem.
Do gotującego się mleka wrzucić ryż, pomieszać. Gotować ok 15-20 minut (do momentu wchłonięcia przez ryż prawie całego mleka) na bardzo małym ogniu, pod przykryciem, od czasu do czasu mieszając. W razie potrzeby można w trakcie gotowania dolać odrobinę wody.
Rodzynki namoczyć w ciepłej wodzie przez ok. 20 minut.
Jabłka umyć, ściąć górne części zostawiając kapelusik z ogonkiem oraz doły, tak aby jabłka się nie przewracały, wydrążyć gniazda nasienne. Masło utrzeć z cynamonem. Wypełnić środki jabłek masłem, zasypać rodzynkami, przykryć odcięta częścią z ogonkiem. Każde jabłko ułożyć na połówce kromki czerstwego chleba ( taki pieczony chleb z masłem cynamonowym i sokiem z jabłek jest ubocznym pysznym elementem całego dania, który polecam zjeść jeszcze ciepły, wyjęty prosto z piekarnika). Piec w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 25 minut.
Ryż ułożyć na talerzykach, na wierzch położyć gorące pieczone jabłko.
Dodatkowo można podsypać świeżymi lub mrożonymi malinami.
Idealne na chłodne poranki i chłodne wieczory.






poniedziałek, 6 października 2014

masło migdałowe

Jeśli pałasz miłością do masła orzechowego to tak,  to jest przepis idealny dla Ciebie. 
To jest taki super dodatek, choć bywa także, że gra pierwsze skrzypce. Chełpliwie wyjadane w najciaśniejszych domowych zakamarkach, tak po prostu, łyżką ze słoika.
Ja stosunkowo niedawno odkryłam swoja miłość do masła orzechowego, ale jestem bardzo zadowolona z tej przyjaźni. Na razie nie grzebię w słoiku łyżką za często, za to masło orzechowe chętnie upycham gdzie tylko mogę. Polecam do owsianek, jako pastę do ciasta drożdżowego ( również tego z owocami), do koktajli, naleśników, kanapek, ciepłych porannych tostów (mniam!) można też po prostu posmarować nim plastry banana i wcinać jako pyszny deser. Rozwiązań na zastosowanie  masła orzechowego jest jak widać całkiem dużo, pocieszające jest jednak to, że nie wszystkie zostały jeszcze odkryte.

masło migdałowe

  • 200 g migdałów ze skórką
  • 2 łyżki oleju np. rzepakowego
  • szczypta soli morskiej
  • łyżeczka miodu pomarańczowego

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Migdały wysypać na blachę, a temperaturę od razu zmniejszyć do 150 stopni. Orzechy prażyć w piekarniku przez około 5 minut (można w trakcie przemieszać). Prażyć do momentu aż poczujemy przyjemy słodki zapach ciepłych orzechów (należy uważać aby migdały się nie przypaliły).
Migdały wystudzić, wrzucić do blendera (najlepiej korzystać z ręcznego blendera z dodatkowym małym pojemnikiem miksującym).
Z uwagi na dbałość o sprzęt miksujący, należy przerywać blendowanie tak aby nasze urządzenie miało szansę odpocząć. Całkowity czas miksowania migdałów do uzyskania gładkiej pasty wraz z przerwami  to ok 15-20 minut (należy poznać możliwości swojego blendera).
Początkowo przy miksowaniu powstanie nam pyłek następnie coś w rodzaju migdałowego piasku. Miksować do momentu osiągnięcia tłustej pasty. Mniej więcej w połowie miksowania należy dodać olej, sól oraz miód.
Masło przełożyć do czystego słoiczka.
Nie nadużywać i dzielić się hojnie z najbliższymi.








poniedziałek, 29 września 2014

pasta z awokado, kolendrą i pieprzem

Rzadko, bo rzadko, ale czasami uda mi się upolować dojrzałe awokado.
Dziś takie udane polowanie miało miejsce.
Szybka i bardzo zdrowa  pasta, która naprawdę zachwyca swoim soczyście zielonym kolorem.

pasta


  • 1  duże awokado
  • duża garść świeżej kolendry
  • 2 łyżeczki oleju z awokado
  • pieprz 
  • sól


dodatkowo


  • 4 kromki chleba najlepiej razowego 
  • 80 g bryndzy
  • prażone orzeszki ziemne posiekane w kosteczkę/ opcjonalnie
  • kilka kropel cytryny


Awokado przekroić na pół, wyjąć pestkę, łyżką wygarnąć miąższ ze skórki (awokado można również śmiało obrać nożem). Pokroić w nieduże kawałki, wrzucić do blendera, dodać kolendrę, olej z awokado, pieprz oraz sól do smaku. Wszystko zmiksować na zieloną pastę.
Chleb pokroić, posmarować serem, następnie posmarować dużą ilością pasty awokado. Pastę można skropić delikatnie cytryną i posypać uprażonymi orzeszkami ziemnymi.

Spożywać z twarzą wystawiona do słońca.











sobota, 27 września 2014

jesienna tarta z serowym nadzieniem i śliwkami w rumie

Dorwała nas jesień, bez dwóch zdań. Jest pięknie!
Temperatura zaczyna być po prostu leniwa, słońce zachodzi zbyt szybko, a poranna rosa już jakoś nie cieszy tak samo...klapki zapadają w jesienno-zimowy sen przykryte kostiumem kąpielowym i słomkowym kapeluszem.
Wkraczamy w czas rumowych syropów, nalewek, ciepłego wina, słodkiej konfitury jako towarzyszki serca do herbaty, ciepłego koca i gigantycznie wielkich i grubych bamboszy, o!
Co więcej, poranki jawią się okazałymi chmurami w kolorze stalowym, dźwiękiem deszczu łaskoczącym parapet, no i kołdrą (ta to  dopiero jaśnie pani hrabianka). Kołdra, która to woła do nas słodkim głosem, coś w stylu -hej, hej czekaj,czekaj, nie wychodź, Halina no!bo wiesz, ja mogę dać Tobie wszytko. Ciepłą, niewinna drzemkę do południa..."
Ja mam słabość do mojej kołdry (chociaż nie woła do mnie - Halina) i o tej porze roku zaczynam ją wielbić jak widać z wzajemnością i w pełni poddaję się jej namowom.
Jedno jest pewne, nasze uwielbienie do lenistwa może się teraz ujawnić i jest w pełni uzasadnione (och przyjemności!)
Dodatkowo dziarsko należy wkroczyć na ścieżkę łakoci nawiązując romans, romans łakociowo-leniwy. To proste, zrób korzenną tartę śliwowicę, oddaj się rozkoszy łakomstwa i ciesz się smakiem jesieni pod ciepłą kołderką.
Nie czekaj, bo lenistwo tak łapczywie jest nam zabierane....

ciasto

  • 200 g maki pszennej
  • 70 g drobnego cukru
  • 100 g masła
  • 1 jajko
  • 3 łyżki śmietanki kremówki 30 %
  • szczypta soli (dosłownie szczypta)

śliwki

  • 500 g śliwek węgierek
  • 4 łyżki dobrego rumu
  • 5 łyżeczek cukru 
  • pół łyżeczki cynamonu
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego (użyłam domowego zrobionego na wódce)

serowe nadzienie

  • opakowanie serka mascarpone
  • 1 jajko
  • 150 ml śmietanki kremówki (30% lub 36%)
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki zmielonych goździków
  • 1/4 łyżeczki zmielonego pieprzu
  • 1/4 łyżeczki ziela angielskiego
  • 3 łyżki dżemu pomarańczowego
  • skórka starta z 1 pomarańczy/opcjonalnie
  • 2 łyżki brązowego cukru
dodatkowo

  • cukier trzcinowy do posypania/ opcjonalnie


Do miski wsypać mąkę, cukier, sól,dodać masło. Szybko utrzeć. Dodać jajko oraz śmietankę. Szybko zagnieść.
Tortownice o wymiarach 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia następnie wylepić dokładnie ciastem. Ciasto podziurkować widelcem, wstawić do lodówki na minimum 30 minut.
W tym czasie umyć i wydrylować śliwki, przecinając śliwkę na pół i usuwając pestkę ze środka. Śliwki wrzucić do rondla z grubym dnem, zalać rumem, posypać cukrem oraz cynamonem. Doprowadzić do wrzenia, gotować ok 5 minut. Następnie odstawić i przykryć tak aby śliwki miały szanse przejść rumem.

Jajko roztrzepać.
W misce za pomocą drewnianej łyżki  połączyć serek mascarpone, roztrzepane jajko, śmietanę, cukier, dżem oraz wszystkie przyprawy.
Spód ciasta podpiec w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez ok 15 minut (do lekkiego zrumienienia ciasta).
Śliwki odsączyć, zostawiając przy tym rumowo-śliwkowy syrop.
Wyłożyć śliwkami podpieczony spód, następnie zalać masa serową. Dodatkowo wierzch ciasta można posypać cukrem trzcinowym, to zależy od tego jak słodkie słodkości lubimy.
Piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez ok 15 minut, zmniejszyć temperaturę do 180 stopni i piec kolejne 25 minut, tak aby ciasto było ciemnozłote, a śliwki znikną pod zbrązowiałą masą.
Wystudź i skrop syropem rumowo- śliwkowym.
Najlepiej mocno schłodzona, podawana z biała herbatą z płatkami róży.









środa, 10 września 2014

krążki owsiane z orzechami piniowymi i jagodami goji

Nazwijmy to łapaniem oddechu, łapaniem oddechu od mąki, cukru, jajek i masła.
W czasach kiedy rozsądek gubi się w tym co zdrowe, a co niezdrowe, trujące wręcz, dodające kolejnych opon w okolicach brzucha, wywołujące przewlekłe choroby upiekłam owsiane krążki, które owych przykrości nie wywołują (mam nadzieję). Pocieszające!
Czasami lubię kiedy nie ma za dużo obierania, krojenia, a czynności ograniczają się do wrzucenia wszystkiego do miski i zamieszania łyżką.
To jest taki przepis, który pokrzepia i daje nadzieje na lepsze jutro.


  • 100 g  płatków owsianych błyskawicznych
  • 50 g płatków owsianych górskich
  • 30 g płatków kokosowych
  • 20 g płatków migdałowych
  • 40 g orzechów piniowych
  • 30 g jagód goji
  • puree z 2 dojrzałych bananów
  • 2 łyżki roztopionego oleju kokosowego
  • 1 łyżka miodu lawendowego


Wszystkie składniki umieścić w misce. Wymieszać. Ulepić w dłoniach krążki.
Krążki rozłożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w piekarniku rozgrzanym do 175 stopni przez 15 minut ( po 7 minutach można przykryć krążki folią tak aby się nie przypaliły się owoce goji oraz orzeszki).
Idealne z mlekiem na drugie śniadanie.
Krążki można zalać ciepłym mlekiem np.owsianym.








wtorek, 2 września 2014

drożdżowe pierogi z musem z antonówki, z tymiankiem, migdałowym pyłkiem i cukrem trzcinowym

J jak jabłka.
Pokuszę się o mało już oryginalne stwierdzenie, że to rok, a już na pewno końcówka lata należąca do jabłek.
Jabłka na billboardach, jabłka na okładkach, jabłka u mamy, jabłka w cukierni, tony jabłek w skrzynkach na bazarach, gałęzie jabłonek uginające się pod ciężarem owocu.
U mnie jabłka przywołują dwa miłe sercu obrazy. Pierwszy to leciwa papierówka rosnąca u cioci na wsi ( i to nie byle jaka wieś, bo leżąca na szlaku orlich gniazd), zaraz za warsztatem stolarskim wujka (dodatkowy bonus w postaci pachnących drewnianych wiórów), której owoce wspinając się po szczeblach bardzo starej drabiny z całą ferajną zbieraliśmy z dachu. Drugi to jabłka ucierane na bardzo drobnych oczkach tarki przez moją babcię, zawsze podczas stanów chorobowych, taka tam porcja naturalnych witamin ( to trzeba kultywować !!!).
Do rzeczy.
Kiedy przerobimy jabłka na sto sposobów przychodzi czas na coś naprawdę ekstra.
Pierogo-drożdżówki czyli jabłka zalepione cudownie drożdżowym ciastem, ze szczypta tymianku. Do tego eksperymentu polecam antonówkę, jest idealnie kwaśna oraz krucha.

ciasto

  • 500 g maki pszennej + 2 czubate łyżki stołowe do rozczynu
  • 30 dag drożdży
  • 250 ml mleka
  • 2 jajka
  • 2 łyżki śmietany 18 %
  • 4 łyżki stołowe cukru +3 łyżeczki cukru do rozczynu 
  • 120 g masła
  • szczypta soli


nadzienie

  • 1- 1,5 kg jabłek antonówki
  • łyżeczka cynamonu ( można dać więcej lub mniej)
  • pół szklanki cukru np. trzcinowego ( można dać więcej lub mniej)
  • duża łyżka masła
  • szczypta tymianku suszonego
  • łyżeczka cukru waniliowego z kardamonem

dodatki

do posmarowania :

  • 1  jajko
  • 2 łyżki stołowe mleka


do posypania:

  • tymianek suszony
  • bardzo drobno zmielone płatki migdałowe (mogą być np. utarte w moździerzu)
  • cukier trzcinowy

Mus można przygotować dzień wcześniej.
Jabłka umyć, obrać, pokroić w ćwiartki, usunąć gniazda nasienne, pokroić w nierówne kawałki, plastry, kostkę, wszystko jedno. Im cieńsze kawałki jabłek tym szybciej jabłko rozpadnie się pod wpływem duszenia.
W rondlu rozpuścić masło, wrzucić pokrojone jabłka, zasypać cukrem oraz przyprawami, na koniec posypać szczyptą tymianku. Dusić na małym ogniu do uzyskania jednolitego musu, mieszając co jakiś czas aby jabłka się nie przypaliły.
Do lepienia pierogów mus musi być wystudzony.

Mleko podgrzać w sporym rondlu z 3 łyżeczkami cukru. Mleko musi być ciepłe, ale na tyle abyśmy mogli włożyć do niego palec. Rozpuścić w mleku drożdże, dodać 2 łyżki mąki, wymieszać, przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce aby drożdże mogły popracować, zapienić się i urosnąć (ok 15 minut).
W tym czasie w drugim rondelku rozpuścić masło, należy pilnować aby masło się nie przypaliło, jajka utrzeć szybko z cukrem na kogel mogel.
Do dużej miski przesiać mąkę, dodać jajka z cukrem, rozczyn z drożdży, sól, śmietanę. Ciasto zagnieść. Dodać roztopione masło. Ponownie zagnieść. Ciasto powinno być elastyczne i śliskie, powinno łatwo odchodzić od ścianek miski. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce (żadnych przeciągów). Pozostawić do wyrośnięcia (to ciasto rośnie szybko ok 30 minut), aby ciasto mogło podwoić swoją objętość. Uderzyć ciasto pięścią i zostawić do ponownego wyrośnięcia.
Po ponownym wyrośnięciu ciasto uderzyć ponownie i włożyć na 30 minut do lodówki, w misce nadal przykrytej ściereczką.

Ciasto wyjąć na podsypaną mąką stolnicę, obtoczyć w mące z każdej strony, uciąć niewielki kawałek, resztę ciasta przykryć ściereczką.
Z ciasta ulepić niewielka kulkę, następnie za pomocą wałka lub dłoni rozciągnąć na placuszek. Na środku placka ułożyć sporą łyżeczkę musu, dokładnie zalepić. Tak postępować do wyczerpania ciasta oraz mus, pamiętając o przykrywaniu reszty ciasta ściereczką
Pierogi układać na wyłożonej papierem do pieczenia blasze (zachowując odstępy, pierogi podrosną jeszcze w piekarniku).
Wysmarować dokładnie roztrzepanym jajkiem z mlekiem, posypać skromnie suszonym tymiankiem, hojnie natomiast pyłkiem migdałowym oraz cukrem trzcinowym.
Piec w temperaturze 180 stopni przez 15-20 minut na złoto-rumiany kolor.
Są pyszne jeszcze ciepłe w towarzystwie rumianku z mlekiem i miodem.

Idealne dla leniwych przedpołudniowców !










czwartek, 21 sierpnia 2014

koktajl banan - truskawka z mlekiem kokosowym

Ktoś ostrzegał tydzień temu na bazarze, że to już jesień, bo pojawiła się pierwsza brukselka. Być może.
W tym roku lato przeżywam zgodnie z pojawiającymi się sezonowymi owocami i warzywami, odczyniając z nimi tańce hulańce w kuchennych czeluściach.
Idąc tropem końca lata, starając się nie pogrążyć w smutku pomyślałam sobie, że te chłodniejsze dni przyniosą nam tyle pysznych możliwości. Pieczone ziemniaki, drożdżowe pachnące pierogi wypchane dobrociami, kremowe serniki, ciasta marchewkowe, czekoladowe desery i gęste rozgrzewające kremy z dyni.
Łapiąc łapczywie promienie lata udało mi się kupić pyszne pachnące truskawki.
Połączyłam je w pyszny i orzeźwiający koktajl, idealny na drugie śniadanie do owsianego ciastka.

koktajl

  • 3 dojrzałe banany, takie z brązowymi plamkami
  • 1/2 kg truskawek
  • 1/2 puszki mleka kokosowego
  • 4 łyżeczki ksylitolu (lub drobnego cukru)


Banany obrać, pokroić w krążki. Truskawki umyć, usunąć szypułki, przekroić na połówki. Banany i truskawki wrzucić do blendera, zalać mlekiem kokosowym, posypać ksylitolem. Całość dokładnie zmiksować.
Można podawać z listkiem mięty.

Dodatkowy bonus jest taki, że koktajl można przełożyć do pojemnika na lody i zamrozić. Uzyskamy pyszny, orzeźwiający mus lodowy.











wtorek, 19 sierpnia 2014

ekspresowy łagodny rosół z lanymi kluskami

Czy jest coś bardziej pocieszającego od talerza gorącego, aromatycznego rosołu posypanego świeżą natka pietruszki, z delikatnymi paseczkami kurczaka oraz marchewką?
Po trzykroć NIE !!!
Nie, gdy dopadła nas choroba (również wynikająca ze spożycia)
Nie, gdy za oknem szaleje zawierucha, deszczy, mrozi albo chmurzy.
Nie, gdy w powietrzu wiszą złe fluidy.
Jeśli stawiasz na klasykę gatunku wybierz rosół.
Jeśli stawiasz na szybki rosół wybierz ten,  a obiecuję nie zawiedziesz się.
Jeśli nie masz makaronu, a naprawdę leje i nie ma szans na wyjście z domu, zrób lane.

rosół
  • noga kulinarna 
  • 3 średnie marchewki
  • 2 małe pietruszki (może być jena duża)
  • mały por
  • mały seler
  • natka pietruszki
  • 2 ziarenka ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 5 ziarenek czarnego pieprzu + świeżo zmielony do smaku
  • sól do smaku
  • 2 l zimnej  wody

kluski lane ( na dwie porcje)

  • 2 jajka
  • 3 łyżki mąki
  • szczypta soli

Nogę kulinarną umyć, włożyć do dużego garnka, zasypać łyżką soli i odstawić na 1/2 godziny. Po tym czasie wylać mętną wodę. Nogę zalać ponownie zimną wodą przykrywając cały kawałek mięsa . Mięso zagotować. W tym czasie umyć i obrać warzywa. Gotujące się mięso zszumować, usunąć powstałą pianę, dodać warzywa, przyprawy oraz połowę nieposiekanej natki pietruszki, zagotować.
Następnie gotować przez godzinę na małym ogniu, tak aby rosół zaledwie pyrkał.

Kluski lane

W  małym rondlu z dzióbkiem (może to też być kubeczek) rozbić dwa jajka ,szybko roztrzepać, dodać sól, a następnie mąkę. Powstała masa powinna mieć konsystencję ciasta naleśnikowego, jeśli jest za geste można dodać odrobinę wody, jeśli jest za rzadkie należy dosypać odrobinę mąki.
Wodę zagotować, posolić. Wlewać ciasto cienka strużką do wody mieszając przy tym wodę w garnku przez cały czas lub ruszając rondlem nad garnkiem, tak aby nie zrobiła nam się jedna wielka klucha. Gotować jeszcze przez ok 1-2 minut po wlaniu całego ciasta. Odcedzić na gęste sito.

Podawać z posiekaną natka pietruszki, marchewką z rosołu i kawałkami kurczaka.
W razie potrzeby doprawić sola i pieprzem

Rozgrzewać się rosołem pod kołdra w miłym towarzystwie.












poniedziałek, 11 sierpnia 2014

jabłecznik z gruszką i kwiatem lawendy

Szarlotka jest połączeniem trzech rzeczy pochodzenia boskiego: kruchego ciasta, jabłek i dużej ilości kruszonki.
Ten jabłecznik to bardzo szybkie i proste ciasto, nie wymaga duszenia jabłek, ciasto zagniata się szybko, a dodatkowym atutem jest to, że nie potrzebna będzie żadna foremka, jedynie papier i blacha do pieczenia.
Ciasto idealne na deszczowe podwieczorki albo późne, słoneczne śniadania.
Żeby nie było nudno do ciasta dodajemy kwiatostan lawendy.

ciasto
  • 260 g mąki pszennej
  • 70 g cukru
  • 1 jajko
  • 100 g masła niesolonego
  • kilka kropel ekstraktu z wanilii
  • szczypta soli
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki śmietany kremówki 36 %
nadzienie
  • 2 jabłka np. antonówki
  • 1 gruszka np. klapsa
  • 1 nieduży kwiatostan lawendy
  • 1 płaska łyżeczka cynamonu 
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
kruszonka
  • 50 g mąki
  • 30 g masła
  • 1/2 łyżki stołowa mąki ziemniaczanej
  • 30 g cukru
W misce połączyć suche składniki: mąkę pszenną, cukier, sól, proszek do pieczenia. Dodać masło, utrzeć szybko  z suchymi składnikami. Dodać jajko oraz śmietankę. Dodać ekstrakt z wanilii. Szybko wyrobić, ulepić kulę, zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 30 minut aby ciasto mogło się schłodzić.
W tym czasie jabłka i gruszkę obrać. Usunąć gniazda, pokroić w plasterki.

Połączyć wszystkie składniki na kruszonkę i wstawić do lodówki

Ciasto rozwałkować na rozłożonym papierze do pieczenia na spory placek. Na środku rozłożyć jabłka i gruszkę, zostawiając margines ciasta, tak aby można było  je złożyć do środka.
Owoce posypać cukrem, cynamonem i kwiatami lawendy. Złożyć ciasto, brzegi posmarować roztrzepanym jajkiem.Posypać hojnie kruszonką.

Piec w temperaturze 200 stopni przez 30 minut na złoty kolor.
Posypać  cukrem pudrem












poniedziałek, 4 sierpnia 2014

proste lody śmietankowe bez jajek z musem jabłkowym

Lubię desery.
Lubię lekkie desery, szczególnie kiedy temperatura przekracza 30 stopni, a siedzenie w piekarniku tylko pogarsza sprawę powodując piekarnikowe zawroty głowy.
To jest bardzo prosty i szybki przepis na lody, nie wymaga maszynki, nie wymaga mieszania podczas schładzania, nie zawiera tony jajek, jest po prosty idealny!
Opiera się na przepisie samej księżnej kuchni  Nigelli Lawson i pochodzi z książki Nigellissima. Oryginalnie to przepis na lody kawowe. Nie dodając składników kawowych wyszły mi pyszne, puszyste śmietanowce.


W przypadku musu jabłkowego to przepis autorski. Najlepiej używać kruchych jabłek takich jak papierówka, antonówka lub szara reneta. Cukru należy sypać tyle żeby było nam dobrze, słodko lub mniej słodko. Masła nie żałować !


Lody

  • 300 ml śmietanki kremówki (ja używam 30 %) bardzo mocno schłodzona
  • 175 g mleka skondensowanego słodkiego

Śmietankę oraz mleko połączyć w naczyniu. Ubić do osiągnięcia kremowych, puszystych i bardzo napowietrzonych pagórków. Przełożyć do pojemnika,

mrozić całą noc.


Mus

  • około 6 jabłek ( użyłam papierówek)
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego (można mniej lub więcej)
  • duża łyżka masła
  • płaska łyżeczka cynamonu
  • 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego z kardamonem



Jabłka umyć, obrać, przekroić na ćwiartki, wyciąć gniazda, pokroić na małe kawałki.

W dużym rondlu roztopić masło, wrzucić jabłka, zasypać cukrem, posypać przyprawami, wymieszać. Dusić pod przykryciem najlepiej na małym ogniu na płytce ( w przypadku kuchenek  z  palnikami gazowymi) aby jabłka się nie przypaliły, mieszając od czasu do czasu.
Jabłka dusić do momentu otrzymania jednolitego musu.

Dużą kulę lodów ułożyć w miseczce, dodać dużą łyżkę ciepłego musu, posypać cynamonem.
Zajadać się najlepiej w cieniu jabłoni.




















czwartek, 31 lipca 2014

warzywne banany czyli smażony platan from República del Ecuador

Dziś krótko i na temat .
Znudzona bułami na ruszt wrzuciłam brata banana czyli platana, prosto z Ekwadoru.


Niezbędniki:


  • dojrzały platan (czyli taki mocno dojrzały, z plamkami, a raczej plamami)
  • 1/2 łyżeczki curry
  • 1/3 łyżeczki proszku z mango
  • szczypta (dosłownie szczypta!) chilli
  • olej do smażenia



Platana obrać i pokroić w krążki. Przyprawy wymieszać razem. Każdy krążek posypać lub obtoczyć w mieszance przypraw. Olej rozgrzać na patelni (ilość oleju na patelni musi sięgać mniej więcej do połowy krążka). Smażyć na złoto z jednej i drugiej strony.

Można również najpierw lekko podsmażyć krążek, następnie obsypać przyprawami i wrzucić do gorącego oleju na ponowne bardzo krótkie podsmażanie.
Są naprawdę pyszne!